Jak zabezpieczyć prawa do programu stworzonego dla firmy?

Wiele przedsiębiorstw zleca stworzenie oprogramowania własnym pracownikom lub współpracownikom. W ten sposób powstają systemy wewnętrzne, aplikacje dla klientów, narzędzia automatyzujące procesy sprzedażowe i wiele innych. Problem pojawia się zazwyczaj wtedy, gdy współpraca się kończy, a okazuje się, że prawa do stworzonego programu nie zostały uregulowane. W niniejszym artykule wyjaśnię, dlaczego jest to jeden z najczęściej pomijanych obszarów ochrony prawnej oraz jak przedsiębiorca może zabezpieczyć swoje prawa do oprogramowania tworzonego na jego potrzeby.

Dlaczego to zagadnienie jest istotne

Oprogramowanie stworzone dla firmy stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Prawa autorskie do takiego utworu nie przechodzą na przedsiębiorcę automatycznie, wyłącznie z faktu opłacania wynagrodzenia czy udostępnienia narzędzi do pracy. Bez odpowiednich zapisów umownych, to twórca, czyli pracownik lub współpracownik, może pozostać podmiotem praw do stworzonego kodu. Nawet jeśli program powstał w całości na potrzeby i koszt przedsiębiorstwa.

W praktyce oznacza to realne ryzyko, że po zakończeniu współpracy osoba zatrudniona może rościć sobie prawa do dalszego wykorzystywania, modyfikowania lub udostępniania stworzonego oprogramowania. W szczególności przekłada się to na ryzyko konkurencji.

Czy sytuacja pracownika różni się sytuacji od współpracownika B2B

W przypadku programów komputerowych stworzonych przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, prawa majątkowe do takiego programu przysługują co do zasady pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej. Jest to istotne odstępstwo od ogólnych zasad prawa autorskiego, dotyczące jednak wyłącznie programów komputerowych i wyłącznie utworów stworzonych w ramach obowiązków pracowniczych. Nie dotyczy to każdej pracy wykonanej „przy okazji” zatrudnienia.

W przypadku współpracy w oparciu o umowę B2B, umowę zlecenia lub umowę o dzieło, powyższa zasada nie ma zastosowania. Prawa autorskie pozostają przy twórcy. Chyba że umowa zawiera wyraźne postanowienia o przeniesieniu praw majątkowych lub udzieleniu licencji na rzecz zamawiającego. Brak takich zapisów oznacza, że przedsiębiorca, mimo poniesienia kosztów stworzenia oprogramowania, może nie dysponować prawami pozwalającymi na jego swobodne wykorzystywanie, modyfikowanie czy dalsze zlecanie rozwoju innej osobie.

Co powinna zawierać umowa, aby zabezpieczyć prawa przedsiębiorcy

Zatem jeśli podjęliśmy decyzję uregulowania wzajemnych świadczeń, to pamiętajmy by taka umowa jednoznacznie wskazywała, że prawa majątkowe do stworzonego oprogramowania przechodzą na przedsiębiorcę. Także należy określić konkretne pola eksploatacji, na jakich przeniesienie nastąpi.

Zadbajmy takżę o uregulowanie praw do modyfikacji, rozwijania i tworzenia opracowań stworzonego programu przez inne osoby niż jego pierwotny twórca. Bez takiego zapisu dalszy rozwój oprogramowania przez inny zespół może wymagać odrębnej zgody.

Umowa powinna zapewniać przedsiębiorcy dostęp do pełnego kodu źródłowego oraz dokumentacji technicznej, nie tylko do gotowego produktu końcowego.

Jeżeli program wykorzystuje zewnętrzne komponenty, warto zweryfikować licencje tych elementów. Pomoże to uniknąć sytuacji, w której ograniczenia licencyjne bibliotek trzecich wpływają na możliwość swobodnego wykorzystywania całego programu.

Niezależnie od kwestii praw autorskich, warto uregulować zakaz wykorzystywania stworzonego rozwiązania, jego fragmentów lub zastosowanej architektury na rzecz innych podmiotów, w tym konkurencyjnych.

Co w sytuacji, gdy prawa nie zostały wcześniej uregulowane

Jeżeli współpraca już się zakończyła, a odpowiednie zapisy nie zostały wcześniej wprowadzone, przedsiębiorca powinien:

  • ustalić, na jakiej podstawie prawnej program powstał – umowa o pracę czy współpraca cywilnoprawna,
  • zweryfikować, czy istniejąca umowa zawiera jakiekolwiek postanowienia dotyczące praw autorskich,
  • rozważyć podjęcie negocjacji w celu formalnego uregulowania praw do już stworzonego oprogramowania,
  • ocenić ryzyko dalszego korzystania z programu bez uregulowanych praw, szczególnie w kontekście jego dalszego rozwoju lub komercjalizacji.

Podsumowanie

Prawa do oprogramowania tworzonego na potrzeby przedsiębiorstwa nie przechodzą automatycznie na zlecającego, poza wąsko określonym wyjątkiem dotyczącym programów komputerowych tworzonych przez pracowników w ramach stosunku pracy. W pozostałych przypadkach kluczowe znaczenie ma odpowiednio sformułowana umowa, przenosząca prawa majątkowe i regulująca dostęp do kodu źródłowego. Brak takich zapisów może skutkować poważnym ograniczeniem możliwości swobodnego korzystania z rozwiązania, które przedsiębiorca finansował i uznaje za własne.

Niniejszy artykuł ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej w konkretnej sprawie.